Autor Wątek: Nivka 2010'  (Przeczytany 1187 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Września 02, 2019, 17:56:25 pm
Przeczytany 1187 razy

Offline MateuszEm

  • Jestem tu nowy
  • *
  • Wiadomości: 26
Witam
Do sprzedania Niva rocznik 2010.  U mnie od roku, 90% tego czasu była garażowana.
Sprzedaż podyktowana zakupem osobowego, sporo starszego auta, które potrzebuje jeszcze więcej blacharskiej czułości inaczej by je zezłomowano, a to będzie troche kosztować..
Nivka ma najechane ok 73-74tys km, przez ostatni rok zrobiła może 3-4tys (jak coś, to pójde sprawdzić licznik, bo nawet na niego specjalnie nie patrzę... :oczami:), ale mam do wglądu poprzednią umowe kupna/sprzedaży, można porównać.
W tym czasie nivka miała robione tylne hamulce (wymiana szczęk/tloczków), nowy, mocniejszy alternator z jacarsu do nivy (100A), nowa, oryginalna chłodnica + przewody, akumulator bannera, nowe świece i przewody zapłonowe, uszczelnienia dyfra i reduktora, górne sworznie, nowe voltyrki na przodzie (wcześniej jedne miała stare a drugie świeże, teraz jest komplet). Wszystko kupowane w jacarsie, nie żadne jeszcze tańsze elementy, a Vazowskie. Od końcowego tłumika dorobiona nowa rura z końcówką (stara była przerdzewiała). Kilka miesięcy temu wymieniane miała łożyska w skrzyni biegów. Nie chodzi cudownie, ale jest ok. Jedno łożysko udało sie dobrać jakieś lepsze, krajowe (z Kraśnika :-). Sprzęglo, łożysko wyciskowe oraz synchronizatory były ok i nie ruszano tego. Bzyczy/szumi po puszczeniu sprzegła jak bzyczało, no ale przynajmniej wiem że mechanicznie jest ok.
Rudą tępiłem dzielnie. Fertanem, potem szlifowałem, potem podkład novola epoxy primer z linii klasycznych aut ;-) To głównie na spodach drzwi, oraz w 2-3 miejscach powyżej, z tym że powyżej drzwi, to były małe wypryski, którymi większość ludzi najpewniej nie zaprząta sobie głowy...
W tylną klape lałem woski (sikagard), pod uszczelki tak samo, w profile maski też. W podłużnice też psiukałem, sikagard do profili. Cudowałem, ale mam nadzieje że się opłaci.. .
Poprzedni właściciel smarem smarował elementy zawieszenia, też w wiadomym celu. 
Od spodu usuwałem fragmenty fabrycznego zabezpieczenia i tam też zdzierałem rudy nalot, ale wypadało by to solidnie zamalować. Ja nie ruszałem, ograniczałem się do tropienia, szlifowania i smarowania wspomnianym fertanem. 
Ostatnio demontowałem tapicerkę z tylu i zacząłęm wyklejać butylowymi, lekkimi matami stp aero gold.  Chodziło o podlogę i nadkola, ale po demontażu lewej strony..., okazało się że w nadkolu jest kilka cm dziura, jest to już do wycięcia i wstawienia kawałka blachy. Nie zakładałem tego, by potencjalny kupujący sam mógł to ocenić. Pod matami jest zdrowa blacha, można przyjść z nozykiem i sobie wyciąć tu i tam, w dowolnym miejscu i sprawdzić, że pod spodem wszystko gra. Przednie nadkola zdjąłem dość szybko, by widzieć co sie dzieje na bieżąco, zwłaszcza we wnęce od strony drzwi - jest w porządku, uznałem że wolę mieć tam przewiew, a nie kisić ewentualną wilgoć. 

Z auta wywaliłem gaz oraz hak (wykreślone z dowodu rejestracyjnego w marcu) Nivka troche odżyła po zdjęciu tego balastu. Tlumik końcowy jest nadal poprowadzony tak, by móc zamocować butle pod podłogą. Instalacje mam w pudle, brakuje zaworów z wężami i butli (jak by ktoś chciał przywrócić lpg). Tłumik końcowy planowałem przywrócić na miejsce docelowe, ale już nie zdążyłem, decyzja nowego nabywcy czy gaz i ekstra miejsce na butle pod podłogą, czy przełożenie tam tłumika.

Z minusów, fotel kierowcy wygląda jak by na nim kiedyś ktoś ciężki się woził, bo zbyt łatwo się nie ustawia/reguluje, odkręcałem go, dokręcałem, jest stabilny w każdym razie. Drzwi od kierowcy trzeba trzeba mocniej trzasnąć by się zamknęły. Czyściłem zamek, poprawiło się troche, ale tylko troche.
Tankowanie maks do 80-90% pojemności, znany temat , ponoć łatwy do ogarnięcia z tym zaworkiem zabezpieczającym przed wylaniem paliwa po dachowaniu, ale że u mnie Łada maks na raz zrobiła 150km to..  nie miałem problemu.
No i ta straszna dziura na kilka cm. To się musiało pięknie rozwijać latami, a ja tam, pod tapicerke i pod tylne nadkole po prostu nie zaglądnąlem wcześniej.. :niepewny:

Do Nivki jest drugi komplet kół na zimówkach. Jest zapas oczywiście w postaci kamy 232, jest też zapas w postaci voltyrki (sama opona i detka), jak by ktoś chciał latać na voltyrkach (jak ja ;-)
Mam też zawory nagrzewnicy, jeden zwykły, drugi ceramiczny. Czujnik położenia wałka rozrz., regulator napięcia (wszystko kupione na wszelki wypadek...)
Podkładki pod sprężyny na jedną oś i takie tam różne drobiazgi.
Jest dodatkowa osłona pod reduktor, jest zdjęta, by można sobie popatrzeć od spodu.
Na chwile obecną tylna kanapa, tapicerka z tyłu są zdemontowane, wole by sobie każdy osobiście ocenił kilku cm fragment czekający na pomoc blacharza.


Oc ważne do stycznia 2019. Przegląd do marca 2021.

Jak będzie ktoś zainteresowany konkretniej, to oczywiście porobię dokładne zdjęcia.
 
Cena jaka mnie interesuje to 12tys. zł.
Z Wrocławia jestem jak by co, w razie pytań amadeuz(małpa)op.pl,

 [ Nie masz uprawnień do przeglądania załączników ]  [ Nie masz uprawnień do przeglądania załączników ]  [ Nie masz uprawnień do przeglądania załączników ]  [ Nie masz uprawnień do przeglądania załączników ]

Września 02, 2019, 19:27:21 pm
Odpowiedź #1

Offline MateuszEm

  • Jestem tu nowy
  • *
  • Wiadomości: 26
jeszcze kilka zdjęć
 [ Nie masz uprawnień do przeglądania załączników ]  [ Nie masz uprawnień do przeglądania załączników ]  [ Nie masz uprawnień do przeglądania załączników ]  [ Nie masz uprawnień do przeglądania załączników ]